W pierwszym, dostępnym już na kanale YouTube, wywiadzie rozmawialiśmy o czymś, co w branży FMCG widać bardzo wyraźnie: coraz więcej konsumentów mówi dziś o zdrowym stylu życia. Deklarujemy, że chcemy jeść lepiej, wybierać świadomie, zwracać uwagę na skład produktów. A potem stajemy przy półce sklepowej i bardzo często wygrywa… cena, przyzwyczajenie albo wygoda.
Deklaracje a decyzje zakupowe
W badaniach konsumenci często mówią o swoich aspiracjach. Chcemy być zdrowsi, bardziej zdyscyplinowani, bardziej świadomi. Problem w tym, że decyzje zakupowe podejmujemy w zupełnie innych warunkach: między pracą a odebraniem dzieci, w biegu, przy ograniczonym budżecie i zmęczeni. W takiej sytuacji działa nie deklaracja, tylko nawyk.
Cena nadal jest jednym z najsilniejszych czynników
W ostatnich latach konsumenci bardzo wyraźnie nauczyli się liczyć. Inflacja, wzrost kosztów życia i duża dostępność marek własnych sieci sprawiają, że relacja ceny do wartości jest dla wielu osób kluczowa. Nawet jeśli chcemy wybierać zdrowiej, często szukamy opcji, która będzie jednocześnie dostępna, rozsądna cenowo i znana (ważny aspekt!).
Dlatego zdrowy trend w FMCG jest trudniejszy niż się wydaje
Z punktu widzenia producentów i marek to ogromne wyzwanie. Bo konsument nie kupuje deklaracji. Kupuje produkt, który jest dostępny na półce, ma sensowną cenę i nie wymaga dużej zmiany przyzwyczajeń Dlatego produkty, które naprawdę zmieniają sposób jedzenia, rzadko zdobywają rynek od razu. Zmiana nawyków trwa długo.
Zdrowe wybory nie dzieją się w jednym kroku
Patrząc na rynek FMCG od środka, widać wyraźnie: zmiana zachowań konsumenckich jest powolna. Nie polega na nagłym przejściu z „niezdrowo” na „idealnie”. Raczej na małych przesunięciach: trochę mniej cukru i lepszy skład, trochę większa świadomość.
Właśnie te małe zmiany z czasem budują prawdziwe trendy.
